środa, 6 lipca 2011

PROŚBA

Mam ogromną prośbę, poszukujemy domków dla małych, zdrowych i kochanych sierściuchów.
Kotki można odebrać lub będą dowiezione :)
Szukają kochających osób, które okażą im serce i dają dom, na pewno się odwdzięczą !!!!

1. NIKITA!!! - kotek o trzech łapkach :(
Ośmiomiesięczna Kotka Nikita szuka ciepłego domku.Koteczka jest czyściutkim, dobrze wychowanym domowym kociakiem.Może zamieszkać w mieszkaniu, nie wykazuje potrzeby wychodzenia na zewnątrz.Nikita przeszła amputację tylnej łapki.Prawdopodobnie wpadła we wnyki.Trafiła do weterynarza dzięki dobrym ludziom, którzy zauważyli błąkającą się koteczkę z wyrwaną łapą.Dzielnie walczyła o życie.Aktualnie nie wymaga żadnego leczenia.Świetnie sobie radzi chodząc na trzech łapkach.Kicia jest bardzo ufna, z radością oddaje brzuszek do głaskania, głośno mruczy i domaga się pieszczot.Nikita jest odrobaczona i wysterylizowana.Dzielna kotka czeka na przyszłego właściciela w domu zastępczym.Zastrzegamy dla koteczki wybór najlepszego domu.




2. Dolores i Manuel
Cudowne ośmiotygodniowe kocięta czekają na własny dom.Rodzeństwo Dolores i Manuel bardzo się kochają.Dolores nauczyła brata załatwiać się do kuwety a Manuel codziennie myje siostrę.Nie rozstaja się nawet na krok.Kociaki można rozdzielić choć, byłoby cudownie gdyby ktoś przyjął oba kotki.Maluchy są zdrowe i odrobaczone.Aktualnie przebywają w domu tymczasowym






3. Bunia
Oto Bunia.Zdjęcia przedstawiają kotkę zaraz po znalezieniu i kolejne już po leczeniu.Koteczkę ktoś przerzucił przez bramę schroniska.Zadziwiające, że malutka przeżyła upadek na beton z drugiej strony bramy.Kolejny cud to ucieczka przed kilkoma spuszczonymi luzem psami.Kotka schowała się pod psią budą.Po kilku dniach zaniepokojony agresywnym zachowaniem psów pracownik schroniska odsunął budę aby szukać przyczyny dziwnego zachowania podopiecznych.Maleńka kicia siedziała skulona i o dziwo żywa.Była mocno wyziębiona, odwodniona i głodna.Pasożyty pożarłyby ją żywcem gdyby nie pomoc weterynarza.Zalegająca w oczach ropa uszkodziła gałkę oczną.Przez pierwsze dwa dni po podaniu kroplówek i antybiotyków mała tylko spała.Trzeciego dnia maleństwo wyszło spod cieplutkich kocyków maszerując prosto do kuwety:) Malutka Bunia jest teraz przeuroczą i wesołą koteczką gotową do adopcji.Mała plamka na oczku to ślad po przebytej ciężkiej chorobie.Nie ma ona wpływu na jej zdrowie.W przyszłości może całkowicie zaniknąć.









Osoby zainteresowane adopcją kotów proszę o kontakt z wolontariuszką Kamilą pod nr tel.790 851 070.
Proszę popytajcie wśród rodziny i znajomych, może ktoś szuka przyjaciela, przyjaciół ???
Koty są cudowne!
Jeśli możecie zróbcie wpisy u siebie na blogach, będziemy wdzięczne :)

2 komentarze:

  1. Dziękuję ogromnie Milciu:O*

    OdpowiedzUsuń
  2. Och jakie słodziaki, niestety ja nie mogę przygarnąć, bo mam psa.

    OdpowiedzUsuń